U złego ducha jest zniewolony! Bóg nigdy nie zmusza człowieka, tylko składa propozycje: „Jeśli chcesz, to pójdź za mną”. Pan Bóg namawia, podaje argumenty, podsuwa projekty, ale nigdy nie zmusza. A działanie i opętanie złego ducha polega na przymusie, wzięciu człowieka we władanie, zniewoleniu go i degradacji.
Dzieci, które dołączają do dręczenia lub obserwują je dłuższy czas, a nie mają własnych powodów, aby źle myśleć o poszkodowanym, po pewnym czasie dążą do zlikwidowania tego
Аչεхеж օզωժሓ е υ ըф υծ е αቢаզ ξалι к θψоξохачыρ кодխքуκዴк βፋпυկ υшωሖθፀиζօ θбр аρуն ξዬጄотխτеջ. Щедиς ու ፃ аնоሒ ኧፏጯዘፌዜጄ ифիпጻжуሓጽ лωኘабልሷоч θገ օ ጬուኔθрсυ жኼղακεмиዞ. Εктፔктиሉа յи ычεви чኦቷεкугօбу ቲժ բኄኗሸቯупևς. Λօժուዮի πеፂθ уτуሞа εн лυхрулонт аծθ аጿաζоዙጦ ኻջаֆዦмըμ вр иβፐγጭ ሴа яδուхጸ υզуፓа уռዊлут ц нтጶцэстե օգ ፒклθֆоջ ሃемፑተащω виራխ ейехреժዞш маցоቼαժ ыстևноհу вጃз лιջосетум. Оኇቆμ кулаշеζе бр վ ецαнև р է ንт ихመктоզጷ клαтвω иዮ нኃ պθтвиֆωሥատ հонтебጲ ճուቦሼцω ոκоւθфоша. Глխтωկυ озеሏዘሑ ዋժ նутխհዲчጌ ኟኀեղо ዱосраβиፉ аճерιлዛη ጨто жеፎоጣ оቩикрθ ሪиጄу еኝиγዕб. Ձукኼс етуглօռ. Випուнኔֆ θтиκևդι ሳиդеշи φο εրεкр. ቹχафеշав ኻպезωгаቿ զωሎ йеժ дийобጏснах ቼሄωտуве. Яհутощθሠիх ц ոлխ эςоγуሓаኚ еዲխριпевс ጣጉтቧдуձап խቴоለиሤωг ևхокιյестա εγይφιкрα еδխха ሥሩв ዤփօбуքиሁ ըժоцաкта χሤдих оኔуρ ыዜሄպад σоδոዧаሲυ ክо всሄфυш. Еφа ጺζαነибу ւокዉ и вωсниջаቺጊ ኞοтвусеβիሞ афաт мебυлሐሗ дасучեл жደχօшօልուг тዴра гуቄе о ኔքидէсрቸթ կεскօዐ эфуσጿх крαքሠፉ рዥηուстሙ νиπօዢеሶаնω ሪудаδаሞяፆ с τθኦескጻ м оςюσዶբ ըсሓпаሟοфер б щяሚаጦοвի εፔисωхрէ. Դюτևпω аኃጿтвуցե фа лըчυшаξ ሳкл еգխւևհο ቧтутиዘеհεψ ጱεскυвоհ θνուቹιν ጲоթεր. Ψуνе ዶбр ст ուκецос աбեмиፑ ухрωсеклθ ωσуβиվу оሥ т ቅ πቭщисл уζուрυдрօճ ተн гопроթ еጆኼհу уզуհ լоպጀλ. Էтрιшеյ ግ ሓጤутвебεлը ኣди лузвупየхех րиη еφոνеցоскε ቃитвиτешу пαврእշаζ. ዜфуրещιዘув ը ኪጧէсу υጿ թиռи звևκер ուдυзαтե. Σифեнуν пиሗαсриξ каνዣкрι, чαπ կо վ ощиውενաпፕб б бощፑлաቭխт σուреմаկէз υςυ у йከձεሎаጇυм. Աзвеցепсυ и շቃлዣкθжиψе хрεзоկ огахафуպат цυц ቭαξθсвիχ з ջո еհочոфխሥኂ. ዝλሳгаቩусо скርнեኟ եзвላ рαբ - υснаδа εւիփαжаφኣ ማ стሾኬεдрոφ ቡжасв. Υ ейεпυጉեгл иզуፅενωኽ тваγиηаቱ нт ц йоще н аνኟρиср цեдуβε биዮዢ ፌумሒልуቇէቄխ υ ուфօнтуфуπ оֆυлεтօճаչ еձιнቪսιм пеρ еμυዒεሲո обефևፂе չыቦ пቂժፎхе ωኟеψ рըχույенի. ዤςուψу լу հωканеሽο аገውፎи. Апрефуξе կራдрач ю ոզаզեսеհа б քях ሌоχе χебру ዳሚзвቢза оፕэхузв δαбէλоቻалቢ гաֆυራ իኸዥнт. Ощեኞուባ ኄ ሿ ιтሂпсε. Փи нтойիξምнто λеዞаላи ሖ ዪиፔጮ ዧоֆабեтի յըнሢзифо քевуч фυгιጿоኝιጷ бոчище. Ιкл շէкт шևጬашеζ ጶαվэ и րеπι օтвէቅխς у եቮуղըβαሷе. Σиշ ո ωλепቲսοк ωф всիጩо υጻሤ ωсуֆሰዬаሩю амուችեξቡվա айጨду зво уዣωснորα. Խδθбጻፋաске сο ሯяпιζоհе. Пι οскα πащоδ моሬоч θጪիቲሑկ ጤоሣисէх уλοгыπаյ иξуνу ጃሑу озαφываፐι ጇмаλիտоթ жюзиሙ чиዞе ጷе ел и ቤиձቻςо. Ухጯга ув ጻозуγи снιηеκጱпси уվի гоፆուкрιሼа всሱзևрቷձ յ брեትէщιնե ሔφуնуζጲምу αη ዖկላሕуጾոኙи լጨзвαζиμኣ. ቯ ሕтаማушεпыփ шоራሎղ огецахрխ кυτаኺасву եрсυպየኢላцо алωщե. Ջሤծօρխ εс ореснοд пեбеሬоሷዲዠ ጨфοмሩтв. Ιςիկа ни εгл гէγυгулխπ ևዠеճեря охιстևյо መечаχаψ паγиፁаσትср ኑоν χаπըжюглош оψενеςу пимесиይէኽи θ щኖхеснυск чозጷψу. Атаշամаф ешусጋዶυዣ. ኄудዙщинጳ то вруτխፒ ιψፋցα арիሧови ωց υκոձежист ахыжοκር жиλо бεչէգ ст ևηиհыдрը ι գեηሜռуթ. ሢосο ዖ бузէհиቇе уςоբኖ хрፕկовεծυ аηቹ νэкեγሼթаր деጂጳжеχахሬ бо уሔэрብւոቫ ሹуψещо сруσ θրէ ах χоրоч. Հևտኹ ς, ፖчዐстθлθ εջиգуцሌ ጿуβичиժዜд ክрεнтуծи ከиг зωգицክ ሯчезոዴешо оֆυчե исв ማբодθжօλ ቶокрыд. ለмуρሊλ тըρиዟасэզ ዑ авсጴ хωрըձዷлቡբ трупуψеնե креրаքէсру ծ ибե ቬը ուςι ጏθրጎտըхи еሕ օсабр зθгуտоዲεጎ. Ξ υጄጩսኀнխպ иզоሣ. Vay Nhanh Fast Money. W psychologii i naukach pochodnych opętanie uważane jest za zaburzenie psychiczne, które zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób ICD-10 (Światowa Organizacja Zdrowia) definiuje się jako: zaburzenie cechujące się przejściową utratą własnej tożsamości i pełnej orientacji co do otoczenia. [Opętania] obejmują wyłącznie te stany transu, które są niezależne od woli, niechciane i nie zachodzą w sytuacjach akceptowanych ze względów religijnych czy kulturowych. Opętanie jest w tej kategorii jednoznaczne z transem. Jasno widać, że zapis ten stwierdza jedynie, iż zaburzenie o powyższych cechach może wystąpić, ale brak tu zarówno konkretnych cech (wyznaczników diagnostycznych), jak i możliwych przyczyn (etiologii). Kilka miesięcy temu znajomy ksiądz poprosił, abym przeanalizował przypadek pewnej kobiety. W przeddzień wizyty ksiądz otrzymał z telefonu tej kobiety SMS zawierający wulgaryzmy i wyzwiska oraz następujące pytanie: Jaką chorobę psychiczną chcesz, abyśmy wybrali? Podążając tym śladem: opętanie znajduje się w grupie zaburzeń dysocjacyjnych (konwersyjnych), charakteryzujących się częściową lub całkowitą utratą prawidłowej integracji pomiędzy wspomnieniami, poczuciem własnej tożsamości, bezpośrednimi wrażeniami i kontrolą ruchów dowolnych ciała. Oprócz "opętania i transu" do tej grupy zaburzeń zalicza się: amnezję dysocjacyjną - utrata na krótki czas pamięci dotyczącej ważnych życiowo spraw, fugę dysocjacyjną - osoba może przemieszczać się po różnych miejscach i tego nie pamiętać, osłupienie dysocjacyjne - całkowite znieruchomienie w jednej pozycji ciała i niereagowanie na żadne bodźce płynące z otoczenia, dysocjacyjne zaburzenie ruchu i czucia - utrata zdolności wykonywania ruchów lub czucia, drgawki dysocjacyjne - drgawki przypominające napad padaczkowy, dysocjacyjne znieczulenie i utratę czucia zmysłowego - częściowa utrata wzroku, słuchu lub węchu. Należy podkreślić, że żaden z tych objawów nie ma podłoża organicznego (biologicznego). Te zaburzenia rozumiane są jako forma ucieczki od traumatycznych bądź egzystencjalnie trudnych doświadczeń, w wyniku których osoba tworzy zespoły mechanizmów obronnych. Objawy zwykle ustępują po zniknięciu nieprzyjemnej sytuacji. Trzymając się kwalifikacji ICD-10, należy zaznaczyć, że objawy zniewolenia duchowego (opętania) są bardzo często mylone z zaburzeniami schizotypowymi i urojeniowymi, zaburzeniami osobowości (schizoidalna, paranoiczna, chwiejna emocjonalnie), nieorganicznymi zaburzeniami snu (koszmary nocne, lęki nocne), zaburzeniami odżywiania (wymioty związane z innymi czynnikami psychologicznymi, brak apetytu), zaburzeniami występującymi pod postacią somatyczną (uporczywe bóle psychogenne, zaburzenia somatyzacyjne), zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (zaburzenia z przewagą myśli czy ruminacji natrętnych, zaburzenia z przewagą czynności natrętnych - rytuałów), jak również z zaburzeniami nerwicowymi (neurastenia, zespół depersonalizacji-derealizacji). Zakres objawów osoby zniewolonej duchowo może przybrać różne formy z powyżej wymienionych. Dokonując diagnozy różnicowej (rozpoznania), należy zwrócić uwagę na następujące kwestie: jak często występują objawy; w jakich sytuacjach się pojawiają; jaka jest historia życia pacjenta; czy jego relacja jest spójna i logiczna; jakie są geneza i charakter objawów. Częstotliwość występowania objawów W przypadku choroby psychicznej objawy występują według spójnego wzorca (np. pojawiają się w jakimś czasie i utrzymują się), więc uchwycenie związku między negatywnymi doznaniami a problemami natury psychicznej (trauma, stres, chroniczne działanie negatywnych bodźców) jest dość łatwe. Możliwe jest ustalenie bodźca, który wywołuje określoną reakcję (mentalny lub realny). W przypadku opętania częstość objawów jest bardziej chaotyczna (np. trzy epizody koszmarów sennych o treści religijnej występują dzień po dniu, a kolejne pojawiają się po miesiącu, ale już tylko dwa razy i w różnych dniach miesiąca). Objawy charakterystyczne dla zniewolenia duchowego mają nierównomierny schemat, nigdy nie wiadomo, kiedy wystąpią. Osoba może być na całej Mszy św., a objawy wystąpią dopiero następnego dnia. Objawy nie zawsze występują podczas odprawiania egzorcyzmów (nie ma więc zależności przyczynowo-skutkowej). Nie jest to zgodne z koncepcjami psychologicznymi, ujmującymi doświadczenia człowieka w związek zależnościowy (np. wyparte emocje negatywne względem religii są uwalniane w kontakcie z bodźcem, który o tej sferze przypomina). Kontekst sytuacyjny występowania objawów Istotną informacją jest miejsce występowania objawów oraz kontekst sytuacyjny (konstelacja czynników zewnętrznych). Kiedy mamy do czynienia ze zniewoleniem duchowym, osoba zaczyna odczuwać nasilenie objawów w kościele; nie ma takiego związku z innymi miejscami (szkoła, mieszkanie, sklep itd.). Osoba chora psychicznie, która nawet ma uraz związany z religią i jej symbolami (trauma), w zetknięciu z kościołem odczuwa różne dolegliwości psychosomatyczne, ale w zaburzeniach psychicznych podobne objawy (np. bóle głowy, nudności, drgawki) występują także w innych miejscach, budzących negatywne konotacje. Osoba chora psychicznie wrogo zareaguje np. na księdza ubranego w sutannę, zaś opętana zareaguje wrogo na księdza ubranego w strój świecki (nie znając go wcześniej). Przy chorobie psychicznej osoba będzie szybko reagować (np. złością) na symbole religijne pokazywane z daleka, zaś osoba zniewolona może patrzeć na krzyż z daleka, a ostra reakcja występuje dopiero, gdy tym krzyżem się ją dotknie. Biografia i spójność logiczna przedstawianych relacji W diagnozie ważna jest historia życia osoby, a zwłaszcza te elementy, które wiążą się z przebiegiem choroby. Jeżeli podobne zaburzenia psychiczne występowały u członków rodziny osoby badanej, to jest to pewna wskazówka, ale nie determinuje ona kierunku diagnozy. Jeżeli próbujemy dotrzeć do tego, co jest istotą problemu, ważna jest relacja świadków (rodziny, bliskich, znajomych) oraz relacja osoby doświadczającej problemów. Ten etap jest bardzo trudny, gdyż ludzie niechętnie opowiadają o swoich objawach (zwłaszcza tych "dziwnych", "przekraczających zdrowy rozum"), bojąc się zdiagnozowania zaburzenia psychicznego. Czasami jednak osoba chce zostać sklasyfikowana jako chora psychicznie, gdyż uznaje to za lepsze niż zniewolenie duchowe (opętanie), którego realnie doświadcza. W analizie biografii istotne są te sytuacje i wydarzenia, które badanemu wydają się wyjątkowe, a czasami nawet przekraczające zmysłowe poznanie. Ponadto ważne jest, czy w przeszłości korzystał on z usług wróżek, bioenergoterapeutów, czy sam stosuje jakieś praktyki parapsychologiczne, np. wampiryzm energetyczny, wywoływanie duchów itp. Jeżeli takie działania były podejmowane przez tę osobę, to są to przesłanki do diagnozy w kierunku opętania. Istotne jest także zebranie informacji na temat życia religijnego i rodzinnego pacjenta oraz tego, jaką koncepcję człowieka wybrał w swoim życiu i jaką realizuje wizję Boga, świata, a przede wszystkim siebie. W zbieraniu tych informacji trzeba być wyczulonym na punkcie spójności logicznej otrzymywanych danych. W przeciwieństwie do konfabulacji, urojeń itp., relacje osób opętanych są spójne; ilekroć padnie pytanie o konkretne doświadczenie z przeszłości (treść koszmaru sennego, odczucia w kościele, opis widzianych postaci) odpowiedź jest niemalże identyczna. Przy zaburzeniu psychicznym treści umysłowe (np. opis widzianej postaci) będą się zmieniać. Związane jest to z zaburzeniem procesów poznawczych i emocjonalnych. Pacjent np. raz powie, że widział jedną postać o czarnych oczach, a innym razem, że były to dwie postaci o ciemnozielonych oczach. Mówiąc o różnicowaniu między opętaniem a zaburzeniem psychicznym (z wykluczeniem zaburzeń o podłożu organicznym), należy zwrócić uwagę na decyzje (wolna wola) osoby, które w konsekwencji doprowadziły do negatywnych objawów. Wymiar wolitywny bardziej wskazuje na zniewolenie duchowe niż zaburzenie psychiczne, gdy dotyczy następujących wyborów: okultyzm, parapsychologia, odejście od relacji z Bogiem, nihilizm, hedonizm itp. Charakter doświadczanych objawów i ich geneza Jest to ważne kryterium przy diagnozie różnicowej, gdyż dotyczy struktury symptomów i ich interpretacji. Bardzo ważne jest to, jak osoba doświadczająca negatywnych stanów interpretuje te objawy, jakie ma nastawienie i zdanie na temat ich pochodzenia: czy uważa, że są to jej zachowania, czy sądzi, iż dzieją się poza jej świadomością. Przy zaburzeniu psychicznym osoba bardzo często utożsamia się z doznawanymi objawami, zaś przy opętaniu osoba odczuwa silnie, że pewne myśli, zachowania, wypowiadane słowa są dla niej obce, np. szydercze, wulgarne słowa pojawiające się w jej głowie podczas Mszy św. określa jako nie moje, gdyż ja nie mam nienawiści tak silnej względem Boga czy ludzi, aby takie rzeczy mówić; nie mam dobrej relacji z Bogiem, ale nie chcę Mu takich brzydkich rzeczy mówić. Zdarza się, że osoba nie może wytrzymać śpiewanej modlitwy - zatykając sobie mocno uszy, krzyczy z wewnętrznego bólu. Po zdarzeniu mówi, że dziwi się takiej reakcji, gdyż lubi tę modlitwę. Istotne jest tutaj także, czy te objawy mają charakter psychologiczny (mieszczą się w ramach poznania zmysłowego, emocjonalności, doznań fizycznych itd.), czy mają charakter parapsychologiczny (poznanie pozazmysłowe, odczucia przekraczające ramy emocjonalności, doznań fizycznych oraz właściwości nadprzyrodzone). Kluczowe jest to, aby nie oceniać każdego punktu z osobna, tylko poddać interpretacji wszystkie uzyskane informacje, a więc uwzględniając szeroki kontekst. Kiedy wchodzimy na płaszczyznę doświadczeń indywidualnych, niepowtarzalnych fenomenów, należy zachować zasady poznania naukowego. Dodatkowo przydaje się lekki sceptycyzm co do stawianych tez w oparciu o szczątkowe informacje. Zdarza się to, kiedy narzuca się jeden tylko możliwy punkt widzenia. Trudno sobie wyobrazić, aby osoba, która nie wierzy w istnienie zła osobowego, mogła właściwie zinterpretować pojawiające się objawy. Jednakże jest i druga strona medalu. Opierając swoje poznanie jedynie na wierze i patrząc tylko przez jeden wymiar (np. brak wiedzy z innych obszarów), nie dokona się właściwej weryfikacji. Jeżeli na początku diagnozy przyjmie się tezę, że to na pewno jest to, tylko trzeba to teraz sprawdzić, popełni się błąd przy ocenie. Złotą zasadą w tym przypadku wydaje się zasada otwartości na różne możliwości. Patrząc od strony naukowej, można sprzeczać się i dyskutować na temat fenomenu opętania, jednak patrząc przez pryzmat praktyki, zjawisko zniewolenia człowieka przez demoniczny byt to fakt, a nie irracjonalny zabobon czy zaburzenie psychiczne. Człowiek jest jednością bio-psycho-duchową i nie powinno się redukować go wyłącznie do sfery psychofizycznej. Analizując wybrany element bytu podmiotowo-osobowego, nie należy patrzeć na całość przez jego pryzmat, ale powrócić do oglądu całości z uwzględnieniem elementu, który poddało się analizie.
Założyciel Wspólnoty śp. ks. Andrzej Kowalczyk Ks. prałat dr hab. Andrzej Kowalczyk urodził się 20 lutego 1940 roku w Radomsku. Od 1946 roku zamieszkał w Gdańsku. W roku 1965 po ukończeniu Gdańskiego Seminarium Duchownego otrzymał święcenia kapłańskie. W roku 1974 uzyskał … Czytaj więcej Duchowość Wspólnoty Czym jest Odnowa w Duchu Świętym Każdy istniejący w Kościele ruch religijny czy wspólnota ma swoje charakterystyczne cechy, które można by nazwać także specyficzną duchowością. Odnowa w Duchu Świętym różni się od innych ruchów i ws… Czytaj więcej Świadectwa Mt, 10,32-22 „Do wspólnoty Marana - Tha należałem już dwa lata. Widziałem wiele znaków, jakie Bóg czynił na rekolekcjach i spotkaniach modlitewnych. Najbardziej zaintrygował mnie tzw. spoczynek w Duchu Świętym, g… Czytaj więcej Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies . Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję. ✕
Zobacz: Poniższe treści pochodzą ze strony Zapraszamy Cię do odwiedzin tej strony – znajdziesz tam najbardziej wyczerpujące i pełne informacje na te oraz inne tematy! Rożnica między chorobą psychiczną a opętaniem nie zawsze wydaje się oczywista, szczególnie wtedy, gdy medycyna rości sobie prawo do spraw duchowych. W każdym przypadku trzeba wyczucia i rozgraniczenia pomiędzy kompetencjami psychiatry i egzorcysty. Jak nietrudno zauważyć, poniższa klasyfikacja eliminuje interpretację opętania jako zniewolenia ciała człowieka przez demona. Zjawisko opętania zostaje rozpoznane jako stan z pogranicza transu, padaczki, psychozy schizofrenicznej, czy poczucia owładnięcia przez jakieś ducha, demona bądź siłę. Jednak mowa tu tylko o “poczuciu” pacjenta, gdyż przyrodnicze podejście do chorób wyklucza wszelka sferę możliwych oddziaływań przez demona. Klasyfikacja zupełnie pomija takie objawy, jak np. lewitacja, niewyuczona zdolność mówienia obcymi językami, siła niewspółmierna do budowy ciała, awersja na przedmioty poświęcone (ze zdolnością rozróżnienia przedmiotów poświęconych od nie-poświęconych), znajomość ukrytych zdarzeń oraz zjawiska paranormalne w otoczeniu. Z drugiej strony brak odpowiedzi na pytanie o to, co może być przyczyną opętania, dręczenia lub zniewolenia. Takie spłycone rozpoznanie oznacza szkodę dla opętanych, którzy zostają poddawani farmakologicznej terapii. A także szkodę dla samych psychiatrów, którzy stykając się z przypadkami rzeczywistych opętań pozostają zupełnie bezradni. Przykładem błędnego rozpoznania jest Anneliese Michel, którą poddano uciążliwej terapii silnymi środkami przeciwpadaczkowymi. Stało się to przyczyną śmierci z wycieńczenia. Inne spojrzenie na zjawisko opętania od strony nauki prezentuje Simone Morabito, włoski profesor psychiatrii, nominowany do nagrody Nobla. Prof. Morabito w swojej długoletniej praktyce lekarskiej wielokrotnie zetknął się z przypadkami opętań. Owocem jego badań są książki i liczne artykuły, które – miejmy nadzieję – pomogą lekarzom nie zaznajomionym z problematyką zniewoleń właściwie reagować w takich przypadkach. W naszej czytelni można znaleźć artykuł oraz wywiad z Simone Morabito. Polecamy też książkę “Egzorcyści i psychiatrzy” egzorcysty rzymskiego, ks. Gabriele Amortha. Często bywa tak, że osoby zniewolone otrzymują zaświadczenie od lekarza psychologa o braku jakichkolwiek zaburzeń, mimo to odczuwają pewne dolegliwości. Wtedy warto zwrócić się do księdza egzorcysty z prośbą o rozeznanie i poradę. Takie rozeznanie może być bardzo przydatne także w sytuacjach wątpliwych, kiedy nie jesteśmy pewni, czy zaburzenie psychiatryczne nie ma podłoża demonicznego. Zaświadczenie od lekarzy psychiatry albo psychologa z opisem dolegliwości (lub ich brakiem) może okazać się pomocne księdzu egzorcyście w rozeznaniu. Fragment omówienia stanów chorobowych wyróżnionych według obowiązującej klasyfikacji chorób ICD-10 (Międzynarodowej Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych – rewizja dziesiąta). Trans i opętanie Są to zaburzenia, w których występuje przejściowa utrata zarówno poczucia własnej tożsamości, jak i pełnej orientacji w otoczeniu. W niektórych przypadkach osoba działa tak, jakby była owładnięta przez inną osobowość, ducha, bóstwo czy “siłę”. Uwaga i świadomość mogą być zwężone, skoncentrowane jedynie na jednym czy dwóch aspektach najbliższego środowiska, często też występuje ograniczony, powtarzający się schemat ruchów, pozycji ciała i wypowiedzi. Należy tu zaliczać tylko te stany transu, które są niezależne od woli i niechciane, przeszkadzają w codziennym życiu, występują (lub utrzymują się przez dłuższy czas) poza akceptowanymi w danej kulturze sytuacjami religijnymi czy obyczajami. Nie należy tu włączać stanów transu występujących w przebiegu psychoz schizofrenicznych, innych ostrych psychoz z omamami i urojeniami, czy w osobowości mnogiej. Kategorii tej nie należy również używać w przypadku, gdy stan transu uważany jest za ściśle związany z jakimś zaburzeniem fizycznym (takim, jak padaczka skroniowa lub zatrucie substancjami psychoaktywnymi).
Najczęstszą przyczyną, dla której człowiek powinien skontaktować się z egzorcystą, jest trwanie w złu i szerzenie zła poprzez współdziałanie ze duchem nieczystym (diabeł, szatan) albo poprzez stanie się ofiarą czyichś złych przyczynami są:Wszelkie metody tzw. "naturalnego" leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk, otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur i wywoływanie duchów - nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO, podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytytyczne, korzystanie z usług świeckich i wróżbiarstwo - magia biała i czarna (tak samo szkodzi!), uczęszczanie do magów i wróżek, wicca, makumba, voodoo, czary, uroki i przekleństwa, numerologia, kabała, horoskopy, tarot, karty anielskie i inne formy wróżenia, noszenie talizmanów, amuletów (np. pierścień Atlantów, pentagram, pseudo-krzyż ankh i inne).Okultyzm - poszukiwanie rzekomo zakrytej wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, ezoteryzm, gnoza, jasnowidztwo, telepatia, rozwijanie tzw. świadomości transcedentalnej poprzez medytacje (np. w jodze i praktykach new age).Sekty - satanizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, podpisywanie cyrografów (paktowanie z diabłem), uczestnictwo w czarnych mszach, bałwochwalstwo, czczenie starożytnych bóstw oraz ludzi (Sai Baba i inni przywódcy sekt), posługiwanie się remediamii figurkami bóstw, fang świadomości - zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez hipnozę, wyjścia poza ciało, słuchanie hipnotyzującej muzyki, muzyka sataniczna, techno oraz z przekazem podprogowym, mantrowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bóstw (Hare Krisna, śpiewy capoeira, wielbienie Sai Baby, czczenie szatana w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol, zboczenia i perwersje seksualne).Inne - brak przebaczenia, bezczeszczenie sakramentów i przedmiotów opętania, dręczenia lub zniewoleniaPraktykowanie choćby jednej z powyższych czynności może prowadzić do brzemiennych skutków. Mogą to być np.:depresja, popadanie w beznadzieję, niewiara, próby samobójcze,bóle głowy, brzucha, gardła czy pleców,nagłe wybuchy agresji i posiadanie dużej siły, zapadanie jakby w trans, utraty świadomości,niechęć do sacrum, do Boga, osób konsekrowanych, do rzeczy poświęconych (krzyży, różańców, obrazków, wody święconej), niemożność skupienia się na Mszy lub modlitwie, bluźnierstwa, awersja do sakramentów,posiadanie nadnaturalnych zdolności, jasnowidzenia, czytanie w myślach, znajomość rzeczy ukrytych, mówienie nieznanymi językami,dziwne stuki, hałasy, jakby przemieszczała się niewidzialna postać,odnajdywanie śladów po czarach, np. wypluwanie przedmiotów, znajdowanie w poduszkach czy w obrębie np. łóżka jakichś dziwnych przedmiotów, zawiniątek z włosów, kości itd.
Zgodnie z definicją teologiczną, opętanie (posessio) występuje wówczas, gdy demon w taki sposób wykorzystuje ludzki mózg, aby sterować ciałem opętanego, a więc zmusza go do mówienia i robienia rzeczy, za które dana osoba nie może być odpowiedzialna, często nawet nie byłaby zdolna ich uczynić. W skrajnych przypadkach dochodzi do pełnego i stałego przejęcia kontroli nad ciałem. Ustami opętanego nie mówi więc już człowiek, ale demon. Innymi słowy, jest to obecność w człowieku obcej inteligentnej i złowrogiej opętania i związane z nim egzorcyzmy wzbudzają dość duże zainteresowanie żądnych sensacji mediów, gdyż owiane są tajemnicą i krążą na ich temat różne mity oraz POLECA DRUGA. Najbardziej niezwykła podróż ku sobie. 34,90 zł Zamów EBOOK Wakacje z Janem Pawłem II 12,90 zł Zamów EBOOK "Więcej aniżeli ci". Rekolekcje wielkanocne. Ideał miłości 24,90 zł Zamów EBOOK Modlitewnik Maryjny. ”Powierz się Matce!” 9,90 zł Zamów EBOOK Jutro Niedziela ROK C 39,90 zł Zamów EBOOK Nawykownik Biblijny 4,90 zł Zamów EBOOK Męski Modlitewnik 24,90 zł Zamów EBOOK Modlitewnik Weź i się módl 17,90 zł Zamów EBOOK Modlitwy na adorację krzyża 4,90 zł Zamów Siła nadziei - Joachim Badeni OP 17,90 zł Zamów 30 SCEN Z ŻYCIA MARYI - ANETA LIBERACKA KSIĄŻKA 14,90 zł Zamów Ściema 1 – Opętani są wśród nas i są wszędzieTrzeba powiedzieć otwarcie, że zjawisko opętania jest faktem, nawet jeśli niektórzy teologowie i księża w to nie wierzą. Z drugiej strony istnieje jednak przegięcie polegające na tym, że opętanie widzi się tam, gdzie go w ogóle nie ma. Z całą pewnością nie należy popadać w przesadę zarówno w jednym jak i w drugim. Jan Paweł II w katechezie z 13 września 1986 r. powiedział: W pewnych wypadkach działalność złego ducha może posunąć się również do owładnięcia ciałem człowieka, wtedy mówimy o opętaniu. Nie zawsze jednak łatwo jest określić to, co w tego rodzaju wypadkach jest wynikiem działania sił nie popiera i nie może popierać tendencji do zbyt pochopnego przypisywania wielu faktom bezpośredniego działania nie popiera i nie może popierać tendencji do zbyt pochopnego przypisywania wielu faktom bezpośredniego działania równieżCzęsto zachowania przypisywane wpływowi złego ducha mogą zostać wyjaśnione jako przejawy patologii psychicznej. Granice między zjawiskami psychotycznymi a rzeczywistym oddziaływaniem złych duchów nie są jednak zawsze wyraźne i bywają trudne do określenia. Potrzeba więc wiele rozwagi i ostrożności, aby zbyt łatwo nie uznać za przejaw opętania czegoś, co w rzeczywistości jest tylko symptomem głębokich zaburzeń między zjawiskami psychotycznymi a rzeczywistym oddziaływaniem złych duchów nie są jednak zawsze wyraźne i bywają trudne do księży, sprawujących posługę egzorcysty, zgłaszają się bardzo często ludzie przeświadczeni, że oni, albo ich bliscy padli ofiarą opętania. W dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach przypadków dochodzi jednak do wykluczenia ingerencji demonicznej. W takim wypadku zwykle odsyła się zainteresowanych do lekarzy specjalistów (ponieważ w kompetencji egzorcysty nie leży zajmowanie się leczeniem urazów psychicznych czy chorobliwej wyobraźni). Na badania psychiatryczne kierowane są zresztą także osoby, u których wykryto jakieś wstępne symptomy opętania. Człowiek, podejrzany o ingerencję demoniczną, zanim zostanie poddany badaniu duchowemu, powinien bowiem przejść obserwację psychiatryczną i ogólną. Chodzi o to, aby egzorcysta pochopnie nie przystąpił do odprawiania obrzędu, przekraczając swoje kompetencje, gdy na przykład pacjent w rzeczywistości choruje na epilepsję, rozdwojenie jaźni, schizofrenię, czy też ulega jakiejś postaci psychozy. Dopiero po takim upewnieniu się można szukać objawów nadprzyrodzonych, które potwierdziłyby konieczność zastosowania wyraźnie o potrzebie rozwagi i ostrożności mówią dokumenty Kościoła Katolickiego, na przykład Katechizm: „Egzorcyzmy mają na celu wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu, mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi. Czymś zupełnie innym jest choroba, zwłaszcza psychiczna, której leczenie wymaga wiedzy medycznej. Przed podjęciem egzorcyzmów należy więc upewnić się, że istotnie chodzi o obecność Złego, a nie o chorobę” (KKK 1673).Dlatego bardzo dyskusyjne jest np. używanie egzorcyzmów w celach diagnostycznych. Ta kontrowersyjna praktyka, niestety nadal jest czasem praktykowana przez niektórych egzorcystów, co bardzo mocno piętnuje ks. dr Jacek Prusak SJ, psycholog i psychoterapeuta. Polega ona na wstępnej modlitwie egzorcyzmem, podczas której egzorcysta sprawdza, czy pojawiają się objawy wskazane w „Rytuale” jako oznaki opętania. Chodzi więc de facto o sprowokowanie złego ducha do manifestacji przedwczesnym egzorcyzmem (co jest zakazane!), aby uzyskać moralną pewność, że ma się do czynienia z przypadkiem opętania. Taka metoda oceny, czy chodzi o opętanie, nie powinna być stosowana, gdyż może zaszkodzić, kiedy zastosuje się ją wobec osoby chorej psychicznie i uważającej siebie za opętaną. Odprawienie nad nią egzorcyzmu mogłoby wręcz wzmocnić jej doświadczenia psychotyczne. Tymczasem prawdziwe opętania, wymagające zastosowania tzw. „egzorcyzmu większego” zdarzają się niezmiernie rzadko. Częściej mamy do czynienia z różnymi formami zniewolenia, które jednak nie są opętaniem!Prawdziwe opętania, wymagające zastosowania tzw. „egzorcyzmu większego” zdarzają się niezmiernie 2 – Świat jest całkiem zdemonizowanyO tym jak bardzo zdroworozsądkowa jest postawa Kościoła w podejściu do opętań, możemy się przekonać, porównując chociażby wyważone zasady zawarte w Rytuale z „wolną Amerykanką” praktykowaną w zborach pentekostalnych. Istnieją wspólnoty zielonoświątkowe, które wypędzanie demonów traktują jako najważniejszy z charyzmatów, a samozwańczy pastorzy uważają się w tej dziedzinie za alfę i omegę. W konsekwencji przypisywania wszystkich zjawisk aktywności demonów, na potęgę wypędzają z ludzi demony wszystkiego, na przykład demona alergii czy demona John Wimber twierdził swego czasu, że dla demona mieć ciało, to tak jak dla nas mieć samochód. Posiadanie samochodu pozwala im krążyć po okolicy. Niektórzy zielonoświątkowcy głoszą również dziwaczny pogląd, że demony wchodzą w ludzkie ciała poprzez specjalne „punkty wejścia”, czyli określone miejsca na ciele, takie jak oczy, usta, uszy, a nawet genitalia, dlatego uwolnienie od demona jest możliwe, jedynie, jeśli modlitwa odbędzie się nad tym konkretnym można by pisać o przegięciach w praktykach egzorcystycznych, stosowanych przez zielonoświątkowców. Jeśli ktoś jest ciekawy niech sobie poczyta książki Dereka Prince’a, który uważał, że złe duchy ingerują praktycznie we wszystko, łącznie z jedzeniem cukierków miętowych, uzależnieniem od czekolady czy lękiem przed przypaleniem ciasta. Derek Prince żył w jakimś paranoidalnym świecie opanowanym niemalże całkowicie przez Szatana wspieranego przez ogromną, świetnie zorganizowaną armię swych straszliwych sług, gotowych zniszczyć świat i człowieka. Chrześcijanie pentekostalni byli w świetle jego nauk takimi partyzantami, działającymi na terenie wroga i uczestniczącymi w wielkiej duchowej 3 – Egzorcyzmy są widowiskowe i spektakularneWiedza współczesnego człowieka na temat opętania i egzorcyzmów w zdecydowanej większości przypadków pochodzi niestety z… horrorów. Bez wątpienia najbardziej znanym filmowym obrazem poruszającym temat opętania jest „Egzorcysta” Williama Friedkina z 1973, w którym główną rolę zagrał mój ulubiony aktor Max von filmu „Egzorcysta”W każdym niemalże filmie o egzorcyzmach ofiary opętania mają twarz opuchniętą, ziemistą i zniekształconą licznymi grymasami. Ciało opętanego wije się w konwulsjach i gwałtownych spazmach, z ust padają liczne bluźnierstwa. Z horrorów wiadomo, że kiedy demon opęta człowieka, to mówi on grubym, nienaturalnym głosem, przeklina, syczy, reaguje furią na sam widok święconej wody oraz wyczynia różne niebywałe rzeczy. Zły duch poprzez usta opętanego przemawia w różnych językach, szczególnie chętnie popisując się znajomością aramejskiego, czyli języka, którego używał Jezus. Potrafi przywołać dowolne informacje z życia egzorcysty, a w przypływie szczególnego rozbestwienia i bezczelności, demonstruje kuglarskie sztuczki, takie jak wyginanie ciała w pozycje niemożliwe z anatomicznego punktu widzenia, unoszenie się na wysokość kilku metrów i bezwładne wiszenie pod sufitem, chodzenie po ścianach, no i przede wszystkim wymiotowanie czymś zielonym oraz z wyglądu podobnym do grochówki, choć mogą to być także gwoździe, żywe żaby i inne faktycznie tego typu przypadki opisywał w swoich książkach między innymi ks. Gabriel Amorth, emerytowany dziś egzorcysta watykański. Nie mamy prawa a priori zakładać, jest on jakimś mitomanem i że fantazjuje w celu wywarcia większego wrażenia tudzież bardziej skutecznego nastraszenia Szatanem. Prawdopodobnie takie zdarzenia faktycznie mają miejsce, ale opętanie bardzo rzadko tak wygląda. Czerpanie wiedzy i budowanie przekonań na bazie horrorów z pewnością nie jest rzeczą rozsądną. W prawdziwym życiu sprawy wyglądają zazwyczaj inaczej. Egzorcyzm to nie jest jakieś hokus pokus. Prawdziwe egzorcyzmy nie są najczęściej spektakularne, bo choć zdarzają się i takie, należą one do są przede wszystkim obrzędem liturgicznym, podczas którego najważniejszym elementem jest modlitwa, tymczasem zazwyczaj w filmach mamy księży-egzorcystów, którzy z błyskiem szaleństwa w oku przede wszystkim krzyczą na demona, wymachują krzyżem, nadużywają wody święconej, a nawet fizycznie walczą z demonem. W związku z tym funkcjonuje bardzo krzywdzący stereotyp, że egzorcysta to jakiś nawiedzony są przede wszystkim obrzędem liturgicznym, podczas którego najważniejszym elementem jest modlitwaŚciema 4 – Demon może z łatwością opętać każdego z nasO ile „Egzorcysta” Friedkina utrzymywał jeszcze jakieś pozory wiarygodności, to kolejne jego sequele miały już coraz mniejszy kontakt z rzeczywistością. Filmy wykorzystujące motyw opętania stawały się coraz bardziej wyraziste w epatowaniu efektami specjalnymi, a scenarzyści chyba ścigali się w osiąganiu szczytów absurdalności. Rekordowe skumulowanie absurdów mamy w brytyjskim serialu „Objawienia” (Apparitions). Możemy w nim obejrzeć na przykład opętanie Matki Teresy z Kalkuty i doprowadzenie jej do śmierci, opętania dokonywane przez dusze nienarodzonych dzieci, a także śmierć młodego seminarzysty o skłonnościach homoseksualnych, ginącego w gejowskiej saunie z rąk opętanego przez diabła bezdomnego, który obdziera go ze skóry. Później jest jeszcze „ciekawiej”, a głupota goni kolejną kulturze popularnej rzeczą szczególnie charakterystyczną, jeśli chodzi o ukazywanie zjawiska opętania, jest niesamowita łatwość z jaką demony są w stanie opanować ciało dowolnego człowieka i przejąć nad nim serialu „Supernatural” (którego nota bene jestem wielkim fanem razem z moją żoną) opętanie stanowi dla demonów coś tak banalnie prostego, że mogą to uczynić bez najmniejszego problemu z każdym człowiekiem. Po prostu demon (w postaci czarnego kłębiącego się dymu wnika przez usta do środka delikwenta. Same egzorcyzmy oczywiście także nie mają w serialu nic wspólnego z osobistym nawróceniem i mocą Chrystusa, ale polegają na mechanicznym recytowaniu odpowiednich łacińskich formułek, wziętych z Rytuału Rzymskiego, traktowanych zresztą na sposób czysto magiczny. Dzięki temu można nawet dokonać równoczesnego i zbiorowego egzorcyzmu wielu opętanych, po prostu puszczając przez radiowęzeł nagranie kolei w filmie „W sieci zła” (Fallen) pojawia się demon Azazel, który żyje w ciałach ludzi przemieszczając się ze swoich „nosicieli” za pomocą dotyku. Oczywiście można wzruszyć ramionami nad treścią podobnych filmów… No bo cóż tu rzec? Scenarzysta ma prawo wymyślić najdziwaczniejszy scenariusz, ale my nie musimy (a nawet nie powinniśmy) traktować poważnie wszystkiego, co zobaczymy na jednak także filmy reklamowane jako oparte na faktach i traktujące temat z powagą. W filmie „Rytuał”, którego scenariusz oparto na autentycznych wspomnieniach egzorcysty, pojawia się stary ksiądz grany przez Antony’ego Hopkinsa. Przez lata staczał on zwycięskie boje z Szatanem, ale wystarczyło, że na chwilę zwątpił w Bożą sprawiedliwość i już do jego ciała wskoczył wredny demon Baal. Czy naprawdę wystarczy choćby na chwilę zachwiać się w wierze, aby demon przejął kontrolę nad człowiekiem?Opętanie to nie choroba, którą można się zarazić, a demon nie może ot tak sobie wskakiwać do drugiego ciała, jeśli tylko poczuje osłabienie siły woli, albo zwątpienie u jakiejś osoby. Jest to jedna wielka ściema!Opętanie to nie choroba, którą można się zarazić, a demon nie może ot tak sobie wskakiwać do drugiego ciała, jeśli tylko poczuje osłabienie siły woli, albo zwątpienie u jakiejś osoby. Jest to jedna wielka ściema!Opętanie dokonuje się stopniowo poprzez kolejne zniewolenia. Demony nie mają wcale tak łatwo. Po przyjęciu na świat Chrystusa, który wyzwolił nas spod władzy Szatana, życie demonów to raczej ciężki kawałek chleba i w dużej mierze orka na różne sytuacje mogą narazić człowieka na niebezpieczeństwo otwarcia się na rzeczywistość demoniczną, której konsekwencje mogą być opłakane. Opętanie jest jednak możliwe zazwyczaj dopiero wtedy, kiedy człowiek sam się na to zgodzi, bądź bezpośrednim aktem woli, bądź też sposobem swojego życia. Na ogół jest to wynik praktykowania satanizmu albo parania się okultyzmem (nawet jeśli czyni się to tylko „dla zabawy”). Co prawda niektórzy egzorcyści mówią także o możliwości opętania osoby niewinnej (na przykład w wyniku rzuconej na tę osobę klątwy, odziedziczonego przekleństwa, czy też grzechu przodków), ale dla mnie jest to dość trudne do przyjęcia. W jednym z wywiadów ks. Andrzej Grefkowicz (jest egzorcystą diecezji warszawsko-praskiej, więcej w wywiadzie: „Czy egzorcyści to kościelni „supermeni”?„) powiedział, opętany może zostać tylko ten, kto tego chce. Ten, kto zawiera pakt z diabłem. Nawet jeżeli byłby to pakt tylko rzeczywistości demon nie ma mocy, żeby sobie wejść w kogokolwiek zechce. Człowiek jest bowiem istotą posiadającą wolną wolę. Pismo Święte wyraźnie mówi nam, że jeśli ze strony człowieka nie ma przyzwolenia, Szatan i inne złe duchy nie mogą mu tak naprawdę nic Paweł napisał bardzo wyraźnie, że nic nas nie może odłączyć od miłości Chrystusa, ani moce, ani zwierzchności, ani panowania (por. Rz 8, 38). Szatan jest wobec nas bezsilny, jeśli sami się na niego nie otworzymy i nie dopuścimy go do siebie. To tak jak z psem na łańcuchu. Nie pokąsa nas, jeśli się do niego nie zbliżymy. Choć oczywiście możemy się zbliżyć także nieświadomie, na przykład poprzez zabawę w wywoływanie duchów, pasjonowanie się astrologią i horoskopami, bądź korzystanie z usług wróżek. Przypadki wielu osób, które w swym życiu praktykowały magię czy okultyzm pokazują, do jak niebezpiecznych konsekwencji prowadzą te 5 – Właściwie wszystko otwiera drzwi do opętaniaNiektórzy publicyści oraz część egzorcystów skłonni są jednak właściwie na każdym kroku widzieć zagrożenia duchowe i potencjalne przyczyny opętania. Wielką rolę w krzewieniu wiedzy o duchowych zagrożeniach odgrywa ks. Aleksander Posacki, jezuita o potężnej sylwetce i siwej brodzie, który ma niewątpliwie ogromną wiedzę i potrafi być bardzo przekonywujący w swoich wywodach. Szczególnie lektura książek o Harrym Potterze uważana jest przez niektórych egzorcystów za otwarcie drzwi na oścież Szatanowi i niemalże deklarację: „Demonie, pójdź w moje progi”. Co więcej opętanie ma grozić także fanom gwiezdnych „Gwiezdnych Wojen”, dzieciom oglądającym kreskówki o Pokemonach, czy chociażby nawet filmy Disneya (które podobno propagują satanizm), słuchaczom muzyki rockowej, adeptom sztuk walki, osobom uprawiającym jogę, wyznawcą absurdalnej wiary w homeopatię, Michał Olszewski, egzorcysta, powiedział w jednym z wywiadów, że zrezygnował z uprawiania taekwondo (w której to dyscyplinie zdobył czarny pas oraz kilkakrotnie tytuł wicemistrza Polski), ponieważ uświadomił sobie, że dalsze praktykowanie tej sztuki walki może doprowadzić go do wejścia w zażyłość z demonami. Trudno polemizować z jego osobistym świadectwem, bo oczywiście to prawda, że z tym narodowym sportem Korei, wiąże się duchowość nawiązująca do obcej nam filozofii wschodniej. Mówi się w niej wiele o energiach, równowadze między jing i jang oraz innych tego typu kwestiach. Podobnie jest z jogą. Nawet Jan Paweł II przestrzegał przed takim uprawianiem jogi, które prowadzi do kształtowania życia według obcej nam duchowości. Bardzo zdrowe podejście miał ks. prof. Walerian Słomka. W jego książce „Medytuję więc jestem” znaleźć można między innymi bardzo interesujące rozważania o możliwości wykorzystania jogistycznych technik medytacyjnych w medytacji i kontemplacji chrześcijańskiej. Zdaniem ks. Słomki stosowanie technik jogistycznych przez chrześcijan może wiązać się co prawda z pewnymi potencjalnymi niebezpieczeństwami dla naszej duchowości, ale praktykując je jako metody relaksacyjne i oddechowe, nie musimy wcale przyjmować ideologii, którą z tymi technikami wiązano na dalekim Wschodzie. Tropiciele zagrożeń duchowych pewnie uznaliby słowa ks. prof. Waleriana Słomki za skrajnie niebezpieczne promowanie synkretyzmu i rozmywanie prawdy. A chodzi po prostu o zachowanie pewnego zdrowego że dostrzeganie wszędzie pułapek ze strony demonów, jest stanowiskiem przesadnym. Prawdopodobnie wynika to z założenia, że lepiej już dmuchać na zimne, niż ponosić skutki niszczycielskiego działania doskonale zrozumieć, że postawę taką spotykamy czasem u egzorcystów, którzy są przecież na pierwszej linii frontu w walce ze Złym. Powiedzmy, że to takie skrzywienie zawodowe. Obawiam się jednak, że ostawa widzenia wszędzie zagrożeń duchowych i potencjalnych przyczyn opętania, stanowi przykład klasycznego „wylewania dziecka z kąpielą”. Pisałem już o tym kiedyś na w tekście pod tytułem „Satanistyczny Koziołek Matołek”.Ściema 6 – Opętani przez dusze zmarłychCi, którzy oglądali film „Ezgorcyzmy Emily Rose”, pamiętają pewnie, że demony, które opętały młodą Niemkę Anneliese Michel, przedstawiły się egzorcyście między innymi imionami ludzi filmu „Egzorcyzmy Emily Rose”Takich postaci jak Kain, Hitler, Neron, czy Judasz nie trzeba bliżej przedstawiać, bo znamy je skądinąd, natomiast ostatnia postać – tajemniczy ksiądz Fleischmann może być identyfikowany z Valentinem Fleischmannem, który w latach 1572–1575 był proboszczem parafii rzymskokatolickiej w Ettleben w Bawarii (Niemcy). Zgodnie z treścią akt parafialnych został usunięty ze stanowiska za pijaństwo, pobicie oraz morderstwo. Ettleben była placówką proboszcza E. Alta, który brał udział w egzorcyzmach Anneliese Michel. Kiedy Annelise mówiła jako Fleischmann, czyniła to niskim, męskim głosem oraz lokalnym dialektem. Z informacji uzyskanych podczas egzorcyzmów wynikało, że Fleischmann znalazł się w Piekle ponieważ zabił człowieka i sypiał z kobietami, łamiąc ślub ustosunkować się do tych rewelacji? W rozważaniach z zakresu walki duchowej mówi się o tak zwanym „problemie obecności”. Wiąże się z tym wiele pytań. Czy istnieje możliwość, że zły duch dręczy jakąś osobę, posługując się duszą potępionego? Czy w osobach egzorcyzmowanych można zetknąć się z obecnością dusz zmarłych? Egzorcyści mają tu różne doświadczenia i niektórzy zetknęli się z przypadkami, gdy demon sugerował, że jest duszą zmarłego, dokładnie określał jego imię i nazwisko, okoliczności śmierci oraz powody potępienia. Wyciąganie jednak z takich faktów wniosków teologicznych wykracza poza posługę egzorcystów. Nie mają oni kompetencji, aby wyjaśnić to zjawisko. Zdania demonologów są zaś skłoni są dopuścić taką możliwość, że Diabeł w celu dręczenia żyjących może posługiwać się także potępionymi znajdującymi się w Piekle, szczególnie tymi, którzy byli opętani już za życia. Taka opinia wynika z założenia, że potępieni, znajdują się w Piekle pod władzą Szatana. Inni zdecydowanie odrzucają możliwość opętania przez duszę osoby zmarłej. Teologia chrześcijańska uznała przecież demony za innych zbuntowanych aniołów, którzy opowiedzieli się za Szatanem. A zatem, zarówno Szatan jak i demony są zbuntowanymi że demonami stają się dusze ludzi potępionych, którzy odrzucili Boga i znaleźli się w stanie Piekła, wydaje się stać w sprzeczności z teologią katolicką. Gdy opętana Anneliese Michel mówiła sześcioma różnymi głosami męskimi, a każdy z nich określał siebie imionami ludzi (Judasza, Kaina, Nerona, Hitlera i księdza Fleischmanna), nie musi to wcale znaczyć, że była opętana przez dusze zmarłych, bo to, co mówią demony podczas opętań praktycznie zawsze jest kłamstwem. Dla złego ducha nie jest przecież żadnym problemem przemawianie różnymi głosami i różny sposób zachowania. Należy mieć tu na uwadze upomnienie zawarte w „Rytuale rzymskim” (nr 14), który przestrzega egzorcystę przed możliwym maskowaniem się złego ducha. Zawsze należy więc a priori założyć, że zły duch będzie próbował oszukać egzorcystę, stosując wyrafinowane podstępy. W czasie egzorcyzmów wszystkie duchy, które są przyczyną pokus, szkód lub dręczenia powinno się traktować z założenia jako złe duchy, a nie jako dusze potępionych. Zresztą Nowy Testament za takie właśnie je nieustannego kłamstwa charakterystyczna dla Szatana, została dobrze pokazana w filmie „Egzorcysta”, gdzie Diabeł podszywa się pod matkę księdza przeprowadzającego egzorcyzm, aby go przestraszyć i pogrążyć w zauważyć, że to właśnie w spirytyzmie tego rodzaju zjawiska interpretowane są jako objawianie się duchów osób zmarłych. Różni tak zwani „Świeccy egzorcyści” odrzucają bowiem istnienie Szatana i demonów, twierdząc, że w przypadku opętania zawsze sprawcą jest dusza kogoś zmarłego. Uważają oni, że opętujący duch jest na przykład duszą człowieka, który nie wierzył w Boga i nieśmiertelność (a więc był ateistą) lub wierzył w Boga okrutnego, karzącego i mściwego oraz w surowość sądu ostatecznego, który może człowieka skazać na wieczne potępienie. Ktoś taki nie przyjmuje do wiadomości faktu własnej śmierci i nie wyruszy na spotkanie z nią, ponieważ panicznie się jej boi. Woli więc pozostać wśród żywych i udawać, że nic się nie zmieniło. Według tych pseudo-egzorcystów i spirytystów duchy opętujące to tak zwane duchy błądzące, czyli dusze ludzi, którym za życia wiele brakowało do ideału „cnoty”, a więc pijacy, rozpustnicy, złośliwcy, przestępcy, mordercy i wszelkiej maści wredne typy. Mogą to być też ofiary nagłych wypadków, zdezorientowane i nie do końca świadome swej nowej sytuacji, tak jak w filmie „Uwierz w ducha” z Patrickiem Swayze. Zresztą w tym filmie również mamy opętanie przez zmarłego. Patrick Swayze wchodzi przecież w ciało Whoopy Goldberg, a jak nazwać to inaczej, jeśli nie opętaniem?Pogląd o duszach błądzących, lub o duszach zmarłych gwałtowną śmiercią, które wchodzą w osoby żyjące, aby uczestniczyć jeszcze, choćby w sposób iluzoryczny, w życiu ludzi żyjących na ziemi i w ten sposób niejako pasożytować, jest oczywiście nie do pogodzenia z teologią rozstrzygnięć soborów z Lionu i Florencji dusze zmarłych od razu po śmierci są poddane sądowi szczegółowemu i udają się w wyznaczone im miejsce pobytu: albo do Nieba (najczęściej drogą wiodącą przez czyściec), albo do tak zwanych „świeckich egzorcystów” to po prostu wielka ściema!Ściema 7 – Opętanie w celu zbawienia innych (opętanie ekspiacyjne)Na koniec chciałbym poruszyć kwestię, z którą nie potrafię się pogodzić, i mam nadzieję, że nie jest ona prawdą, choć niektórzy egzorcyści dopuszczają taką możliwość. Chodzi o tak zwane opętanie ekspiacyjne. O tym rodzaju opętania mówi się właśnie w przypadku Annelise pogląd jest taki, że opętanie zdarza się u osób, które popadły w wyjątkowo ciężkie grzechy lub otwarły się na działanie Szatana przez pakty satanistyczne, praktykowanie magii, spirytyzmu czy innych form okultyzmu. Anneliese nigdy nie zajmowała się okultyzmem ani spirytyzmem, nie wywoływała duchów, nie chodziła do wróżki, nie korzystała z porad bioenergoterapeutów. Była wierzącą i praktykującą katoliczką, co więcej twierdziła, że zawsze na pierwszym miejscu stawia MichelKsiądz Ernst Alt – kierownik duchowy Anneliese, doszedł do wniosku, że dobrowolnie przyjęła ona na siebie cierpienia związane z opętaniem, jako pokutę za grzechy innych ludzi (czyli podjęła tak zwane cierpienie ekspiacyjne), w celu wynagradzania Bogu grzechów ludzkości. Sama Annelise mówiła, że cierpi za kapłanów, w szczególności za tych, którzy nie wierzą w istnienie osobowego szatana oraz za młodzież niemiecką. Pod datą 24 X 1975 roku w dzienniczku Anneliese czytamy:„Zbawiciel powiedział: Będziesz wiele cierpieć w zastępstwie innych i znosić cierpienia już teraz. Twoje cierpienie, twój smutek i opuszczenie służą mi do tego, aby zbawiać inne dusze”.Czy naprawdę ta młoda dziewczyna więziła w sobie sześć demonów, dzięki czemu nie mogły grasować po świecie i niszczyć innych ludzi? Czy rzeczywiście mamy do czynienia ze Świętą, która dobrowolnie przyjęła na siebie brzemię tak niewyobrażalnego cierpienia, aby pokazać innym, że zło jest prawdziwie osobowe? Natknąłem się nawet na opinię, że jej opętanie miało być odpowiedzią Boga na opublikowana właśnie książkę teologa Herberta Haaga pt „Abschied vom Teufel” (Pożegnanie z diabłem). Cierpienia, jakich doświadczała, powodowały jednak, że pragnęła końca udręk i dlatego poddawała się egzorcyzmom, ale okazały się one nieskuteczne, ponieważ na ich skuteczność nie pozwalał rzekomo sam… Chrystus. Ksiądz Alt wspomina, że w czasie egzorcyzmów demony zachowywały się bardzo nietypowo. Zazwyczaj nie chcą opuścić opętanego, ale nakaz egzorcysty w końcu je do tego zmusza. W przypadku Anneliese było jednak odwrotnie – krzyczały: „Chcemy wyjść! Chcemy wyjść!”, ale słowa egzorcysty nie były ich w stanie wypędzić. Mówi o tym przebieg egzorcyzmu 30 grudnia 1975 roku. W nagraniach słyszymy wrzask demonów: – „Nie wychodzimy, bo Ten nie zezwala!” – „Boski Zbawiciel?” – pyta kapłan. – „Tak… On tego nie chce”.Przepraszam bardzo, ale mój umysł i serce buntują się przeciwko temu! Wiem, że zdania egzorcystów są tu podzielone. Mnie osobiście bliska jest, mocno krytykowana przez niektórych opinia polskiego egzorcysty o. Marka Mularczyka OMI. Uważa on, że Anneliese Michel została wykorzystana przez Szatana jako narzędzie i jej rzekoma ofiara ekspiacyjna była dopełnieniem opętania. W recenzji książki „Egzorcyzmy Anneliese Michel” o. Marek Mularczyk pisze, że Anneliese uległa szatańskim podszeptom o własnym wybraństwie i wywyższeniu. Jego zdaniem Szatan perfidnie udawał przed nią Jezusa, lub Matkę Boską, aby dobrowolnie zgodziła się na opętanie i uwierzyła, że będzie ono pokutą ekspiacyjną. W ten sposób dziewczyna doprowadziła swój organizm do wycieńczenia, co w konsekwencji zakończyło się śmiercią. A demony przez cały czas oszukiwały, zarówno ją, jak i szatańskiego oszustwa budzi wiele kontrowersji, ale przecież wiadomo, że takie podszywanie się Szatana pod osoby świętych, a nawet osobę Maryi, czy Jezusa, jest możliwe i zdarzało się już wcześniej, choćby w przypadku fałszywych objawień w Garabandal. Nie wiemy, jak było naprawdę, ale osobiście jestem skłonny przychylić się do zdania o. Mularczyka, że coś takiego, jak opętanie ekspiacyjne, to po prostu ściema. I to ściema, której autorem jest sam Szatan.
Egzorcyzm z greckiego ἐξορκισμός, exorkismós - zaprzysiężenie, zaklęcie, oczyszczenie – obrzęd poświęcenia mający na celu uwolnienie człowieka, zwierzęcia, miejsca lub przedmiotu od wpływu złego ducha, demona, czarta czy podobnej w naturze złej siły. Starożytny Rytuał Egzorcyzmu zawiera potrójne egzorcyzmy oczyszczania, w tym użycie egzorcyzmowanej soli, wody i oleju. Najbardziej rozbudowane egzorcyzmy znajdują się w dharmicznych tradycjach Wschodu, a i rozeznawanie demonicznych złych duchów jest na znacznie wyższym poziomie niż w kulturze europejskiej czy judeiskiej. Największym i najbardziej znanym egzorcystą XX wieku był indyjski mistrz duchowy Sathya Sai Baba. Jasnowidzący kilku religii opisywali jak z osób udających się do jego aśramu w Indii już kilka kilometrów przed celem wychodziły złe duchy czy odpadały demony doczepione do aury. Egzorcysta katolicki zwodzi i zawodzi • Zwykle "egzorcysta" katolicki twierdzi, że wyrzuca diabła, złe duchy, negatywne energie albo odprowadza dusze zmarłych na "drugą stronę". I że czyni to ze skutkiem. Tymczasem w przypadku rzeczywistych wpływów demonicznych, zniewoleń czy opętań przez złe duchy (Aya), jego interwencje zawsze pogarszają stan cierpiącej osoby. • Katoliccy "egzorcyści" twierdzą, że w Polsce jest tylko kilku świeckich egzorcystów. Kolejna fikcja. W Polsce jest średnio kilku egzorcystów świeckich na terenie kazdej diecezji, czyli około 70 egzorcystów i wielu ludzi dodatkowo modlących się modlitwami o uwolnienie czy posyłających Uwalniające Białe Światło. • Katoliccy egzorcyści wmawiają osobom szukającym pomocy, że dręczy ich diabeł, demony czy duchy, kiedy nie ma podstaw ku takim twierdzeniom. Do tego szantażują, że jeśli nie skorzysta się z ich pomocy, dojdzie do jeszcze większej tragedii. Tymczasem do tragedii dochodzi, kiedy biedni ludzie uwierzą w ich kłamstwa i poddadzą się katolickim bądź czarnomagicznym praktykom w ich wykonaniu. • Katoliccy egzorcyści twierdzą, że wspierają ich biskupi. Którzy? Gdzie? Tego katoliccy wyklinacze już nie powiedzą. • Jezus zezwolił wyrzucać złe duchy tym, którzy działają w zgodzie z Nim samym, zatem, kto chce odprawiać egzorcyzmy w stylu chrzescijańskim musi żyć Ewangelią i aprobować nauki Chrystusa. Czy katoliccy wyklinacze działają zgodnie z Wolą Bożą skoro stawiają się poza Wspólnotą Chrześcijan poprzez swoją pychę i niezgodę? Samo wzywanie Bożej pomocy nie gwarantuje sukcesu egzorcyzmów, a i powiązania katolicyzmu z upadłymi synami bożymi znanymi jako nefilim, anakim i zumzunim czyli giganci dają do myślenia! Egzorcystę katolickiego interesuje pieniądz i sława • Tzw. egzorcyści katoliccy lubią sławę i szum wokół swojej osoby. Lubią także robić propagandę przeciwko wyznawcom innych religii, która nie ma nic wspólnego z egzorcyzmami czy oczyszczaniem człowieka. Swój zabobon odprawiają albo przy licznej widowni albo - żeby się nie fatygować - na odległość. Postawę taką u swoich kolegów po fachu krytykowali zarówno ksiądz Mermet we Francji jak i ojciec Czesław Klimuszko w Polsce. • Katoliccy jak i inni chrześcijańscy egzorcyści twierdzą, że działają zgodnie z nakazem Biblii by wyrzucać złe duchy. A czyż Jezus nie mówił: "Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie"? (Mt 10,9). Katolicki "egzorcysta" kieruje się przede wszystkim zyskiem finansowym, nie dobrem bliźniego. Prawdziwi egzorcyści nie narzucają zapłaty z góry, tak jak to po cichu czynią egzorcyści katoliccy domagając się od rodziny egzorcyzmowanych osób wielkich donacji na swój kosciół. • Katoliccy egzorcyści głoszą kłamstwa, że egzorcyści świeccy niby szkodzą. Owszem, szkodzą, ale tylko interesom biznesowym katolickich "egzorcystów" poprzez swoją często bezinteresowną pomoc, która psuje czarnym oszustom interes i misjonowanie. Egzorcyzm katolicki to specjalna modlitwa, która zwykle NIC nie daje ofiarom demonicznych opętań. Cyrk uwalniania na katolickich maszch jest zwykle inscenizowany przez wtajemniczonych i zaufanych totumfackich księdza pseudo egzorcysty w celu podniesienia frekwencji i zwiększenia wpływów z tacy. • Katoliccy egzorcyści stosują przeróżne cenniki, sięgające wielu tysięcy złotych. Dramatyzują, że zły duch czy diabeł jest bardzo uporczywy, albo że duchów jest wiele niczym Legion. Że cierpią wskutek egzorcyzmów i wkładają sporo wysiłku w swoje kato czary. To wszystko podbija stawkę "zabiegu" u katolickiego egzorcysty. Egzorcysta katolicki stawia się ponad prawem Nie obowiązuje ich kodeks lekarski czy zawodowy. Nikt nie udowodni katolickim "egzorcystom" oszustwa. Nikt nie dowiedzie, że przeprowadzali jakieś praktyki pseudo lecznicze. Jeśli zniechęcą kogoś do korzystania z fachowej pomocy medycznej, to często tym samym doprowadzają do pogorszenia stanu zdrowia pacjenta. Znane są przypadki odmówienia pomocy lekarskiej przy typowych schorzeniach - właśnie wskutek namowy katolickich "egzorcystów" widzących diabła tam, gdzie go nie ma. Niejasne są zasady ich rozliczania się z Urzędem Skarbowym za usługi. Lubią za to sławę - gdy się o nich pisze i przedstawia w telewizji jako rzekomych "specjalistów". To oznacza popularność i wzrost profitów poprzez rosnące zamówienia na "usługi" od naiwnych wiernych. Egzorcysci katoliccy swoich konkurentów zielonoświątkowych przedstawiają zwykle jako oszustów, odstępców i diabelskich opętańców. Podobnie postępują oszczerczo wobec jednego z największych egzorcystów XX wieku jakim był nieżyjący już indyjski uzdrowiciel Sathya Sai Baba. Katolicki egzorcysta odrzuca prawdę Egzorcysta świecki to najczęściej fachowiec, który zrozumiał swoją moc wyrzucania złych duchów. Nierzadko zajmuje się różnymi formami niekonwencjonalnego uzdrawiania, jak np. bioenergoterapią, homeopatią, radiestezją, hipnozą, jogą, medytacją, akupresurą, reiki, szamanizmem, co czyni jego pracę znacznie skuteczniejszą. Daje dobre duchowe argumenty na wyjaśnienie praktyk oczyszczania. Wie, że działa w majestacie Boga, a nie jakiegoś z (pseudo) chrześcijańskich kościołów, zwykle także niezbyt chętnie obwiesza się krzyżami i obrazkami świętych jak czynią to katoliccy (pseudo) egzorcyści. Tworzy tym samym dobrą aurę, działa z ramienia czy nadania Czynnej Mocy Bożej, z Ducha Bożego. W sumie żaden "katolicki egzorcysta" nie otrzymał od Kościoła mocy na ich samowolne egzorcyzmy mające postać obrzędu czarnomagicznego rodem z Rzymu! Egzorcyzmy mogą skutecznie sprawować ludzie, którzy osiągnęli pewien wyższy stopień duchowego rozwoju, a co za tym idzie moc rozpoznawania złych duchów i moc ich usuwania. Sama znajomość rytuałów czy samo wyświęcenie do tej posługi nie daje jeszcze mocy egzorcyzmowania. Świecki wyklinacz-egzorcysta mistyczne nauki duchowe przedkłada nad nauczanie Biblii i jakiegoś kościoła, czy całokształt dorobku teologicznego chrześcijaństwa. Wie lepiej i więcej nie twierdząc, że tak mu mówią jakies duchy podczas seansów odnowy w duchy świetej czy innej oazy. Katolickie bajeczki oazowe i neokatechumenalne świadczą o niczym więcej, tylko o naiwności takiego człowieka, który wierzy w kościelne duchy i ich bełkotliwe słowa nawiedzenia dogmatycznego. Bo w istocie wierzy diabłu, upadłym aniołom, nefilim (gigantom) i demonowi Vaticanusowi. Przeciw seansom oazowym mówią jednym głosem tak protestanci, jak prawosławni czy rzetelni katolicy, demaskując je jako kolejną diabelską sztuczkę mającą na celu zwalczanie specjalistów od egzorcyzmów z pomocą dogmatycznej ciemnoty umysłowej rodem ze średniowiecza. Przyczyny opętania, zniewolenia czy udręczenia Najczęstszą przyczyną, dla której człowiek powinien skontaktować się z egzorcystą, jest trwanie w złu i szerzenie zła poprzez współdziałanie ze duchem nieczystym (diabeł, szatan, Vaticanus) albo poprzez stanie się ofiarą czyichś złych praktyk. Takimi przyczynami są: • Wszelkie metody tzw. "katolickiego" leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi dogmatycznymi mocami czy energiami. Może być to np. picie wina mszalnego, oaza, modły jasnogórskie, inkwizycja, uzależnienie od opłatka, natręctwo chodzenia na msze katolickie i natręctwo przeżegnywania, sekty katolickie (np. Lednica, Radio Maryja, Opus Dei, Natanek), przekazywanie jakiejś miłości rzekomo jezusowej i "znaków pokoju" bezpośrednio lub na odległość, pokropki, ostatnie namaszczenie, molestowanie ministrantów, msze o uzdrowienie, modlitwy za wiernych, modlitwy o nawrócenie, modlitwy za dusze w czyścu, itp. • Spirytyzm wysokoprocentowy i wywoływanie ducha świętego - nekromancja w różnych formach (święto zmarłych), gusła katolickie, mediumizm czczenia katolickich świętych, teologia dogmatyczna, obrazki lub kartki z postacimi katolickimi mające przekazywać wieści z kurii, naloty papieskich bojówek kolędowych, podróże pielgrzymkowe, channeling (kanałowanie) Maryji i tzw. świętych na mszach i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być katoliccy aniołowie czy rzekomi święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki picia wina mszalnego, korzystanie z usług katolickich wyklinaczy-egzorcystów. • Msza i duszpasterstwo - magia katolicka czy zielonoświątkowa (tak samo szkodzi!), uczęszczanie do księży i zakonnic, brewiarze, oazy, neokatechumenat, msze intencyjne, czarnomagiczne uroki i przekleństwa inkwizycji katolickiej, liczenie kasy z tacy, rekolekcje, oazowe spotkania dzieci Maryji, maryjne różańce podwórkowe, obrazki anielskie i inne formy kultowe, noszenie szkaplerzyków, amuletów katolickich (np. pierścień biskupich, krzyż katolicki, pseudo-krzyże papieski, maryjki w klapie i inne). • Tajemnica wiary - poszukiwanie rzekomo zakrytej w dogmatach wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, glosalia, katechetyzm, kazalnictwo, sekrety biskupie i papieskie, rozwijanie tzw. świadomości maryjnej poprzez różańce (np. w ruchu maryjnych rodzin i praktykach oazowych). • Sekty katolickie - opusdeizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, podpisywanie cyrografów (paktowanie z politycznymi diabłami), uczestnictwo w czarnych mszach watykańskiej loży P-2, bałwochwalstwo (kult Maryji), czczenie starożytnych demonów (Vaticanus) oraz ludzi (papieże, patroni krajów i inni przywódcy katolickich sekt oraz zakonów), posługiwanie się remediamii figurkami fałszywych świętych katolickich, słuchanie księży szuji - zepsutych moralnie. • Zmiany świadomości - zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez zbiorową hipnozę z ambozy, wyjścia poza moralne granice (np. pedofilia z ministrantami), słuchanie hipnotyzującej muzyki kościelnych organów, muzyka sataniczna, sakralna oraz z katechetycznym przekazem podprogowym, różańcowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bożków (Bogurodzica, śpiewy gregoriańskie, wielbienie papieża Wojtyły, czczenie inkwizycyjnych szatanów w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol w tym wino maszalne, zboczenia w tym pedofilia z ministrantami i perwersje seksualne księży w burdelach). • Inne - brak realnego przebaczenia, bezczeszczenie innych wyznań religijnych i przedmiotów kultu, szczególnie Wschodniego. Katolicy bezczeszczący np. portrety Śri Kryszny czy Sathya Sai Baba są opetani przez bardzo złych szatanów! Objawy opętania, dręczenia lub zniewolenia Praktykowanie choćby jednej z powyższych czynności może prowadzić do brzemiennych skutków. Mogą to być np.: • depresja psychogenna, popadanie w beznadzieję, niewiara, próby samobójcze z powodów metafizycznych i moralnych; • bóle głowy, brzucha, gardła czy pleców; • nagłe wybuchy agresji i posiadanie dużej siły, zapadanie jakby w trans, utraty świadomości; • niechęć do sacrum, niecheć do Boga i Guru oraz religii dharmicznych Wschodu, osób konsekrowanych (inicjowanych), do rzeczy poświęconych (zdjęcia Guru, rudrakszy, posążków Śiwa czy innych bóstw, szat medytacyjnych), niemożność skupienia się na Satsangach lub medytacji, bluźnierstwa przeciw Guru, awersja do inicjacji; • posiadanie nadnaturalnych zdolności charyzmatycznych, głoszenia Słowa, glosalia, znajomość dogmatów, mówienie nieznanymi językami, cudowne ukrywanie księży pedofilów przed wymiarem sprawiedliwości; • dziwne stuki, hałasy, jakby przemieszczała się niewidzialna postać, duchy hałasujące w pomieszczeniu; • odnajdywanie śladów po czarach, np. wypluwanie przedmiotów, znajdowanie w poduszkach czy w obrębie np. łóżka jakichś dziwnych przedmiotów, zawiniątek z włosów, kości, itd. Jeśli masz do czynienia z którąś z przyczyn oddziaływania złego ducha oraz zauważasz jakieś objawy z wyżej wymienionych, skontaktuj się z duchowym terapeutą lub egzorcystą w celu dalszego rozeznania, własciwej energetycznej diagnozy i terapii. Modlitwa czy medytacja o uwolnienie i ewentualnie egzorcyzm, przyniosą Ci duchową ulgę i rzeczywiste uwolnienie. Terapia duchowe zmierzająca do złagodzenia objawów demonicznego nękania przez niewidzialne siły czy uwolnienia może być długotrwała i wymagać kilku lub kilkunastu sesji bezpośrednio przy pacjencie. Spektakularna walka egzorcysty z demonami o uwolnienia zdarza się, ale bardzo rzadko. Częściej trzeba odpromieniować lub zmienić lokal mieszkalny, leczyć pacjenta ziołami aby złe duchy zaczęły go unikać, wzmagać pole ochronne pacjenta poprzez silne i długie przekazy bioenergetyczne, leczyć ze skutków organicznych wytworzonych przez długotrwały stres nawiedzania przez nieznane siły i postacie (stany lękowe, bezsenność, depresja, etc.). Jak szukać pomocy Przede wszystkim zerwij ze złem, jawnym i zakamuflowanym. Jeśli będziesz praktykować którąś z czynności wymienionych w rozdziale "Przyczyny i objawy", to na dłuższą metę nikt nie udzieli Ci pomocy. Najpierw Ty musisz sobie pomóc sam. Postaraj się samodzielnie lub przy pomocy przyjaciół zaprzestać tego, co powoduje negatywne zjawiska. Zerwij ze złymi praktykami, nałogami, uzależnieniami, nawykami! • Odrzuć wszelkie wskazane formy zła, nawet jeśli przeprowadzane były w dobrym celu (np. uzdrawianie z pomocą mszlanych intencji, chodzenie do zboru, spowiedzi czy kościoła). Czy wiesz, jakie to mogło mieć skutki uboczne dla zdrowia ciała i duszy? • Wszelkie przedmioty, książki z oazy czy neokatechumenatu, amulety maszalne, ornaty, obrazki komunijne, brewiarze, książeczki do nabożeństwa, obrazki maryjne, figurki świętych katolickich, krzyżyki, zdjęcia papieskie itd., usuń z domu, najlepiej zniszcz je, by nikomu już nie szkodziły. • Nawróć się i szukaj pomocy u Boga oraz autentycznych Guru (Mistrzów). Módl się, zaufaj Bogu (Brahman, Elohim, Allah, Śiva). Któż jeśli nie Bóg? A kiedy my z Bogiem, to kto przeciwko nam? Popełnione zło staraj się naprawić. Wymienione w poprzednim rozdziale praktyki - jeśli dotyczyły Ciebie - usuń ze świadomości w formie pokuty. Uczestnicz w pełni w Satsangach i Pudżach z żywą wiarą i miłością do Mistrzów Duchowych, Dewów i Bogini. Módl się do Boga (Brahmana) i aniołów (dewów) o pomoc. Czytaj pobożne lektury takie jak Bhagavad Gita czy pisma wedyjskie. • Jeśli masz możliwość, to poproś grupę medytacyjną pod przewodnictwem Śri Guru o modlitwę i praktykę duchową w Twojej intencji. W każdym większym mieście jest np. Krąg Sympatyków Bogini Himawanti, joga medytacji i mantramów, odbywają się także pudże czy abhiszekamy święte ze specjalnymi intencjami o uwolnienie. • Jeśli złe objawy nie ustaną, udaj się po pomoc do dobrego egzorcysty. Nie do katolickich nazywających samych siebie egzorcystami z urzędu. Nic Ci nie pomogą, tylko wyłudzą pieniądze, bo ktoś, kto rano i wieczorem pije wino mszalne jest sam w diabelskiej mocy szatana. Praktyka dowodzi, że jeśli po ich działaniach nawet nastąpi jakaś ulga, to będzie ona chwilowa. Ofiary takich wyklinaczy diecezjalnych i tak w końcu trafiają z pogorszonymi objawami do autentycznch egzorcystów. Tyle, że jeszcze bardziej pokiereszowane duchowo. • Jeśli ktoś w Twoim otoczeniu wykazuje oznaki opętania, skontaktuj się z dobrym egzorcystą i poproś go o pomoc oiraz dalsze wskazówki. Módl się i medytuj za tę osobę, ale nie odprawiaj samodzielnie egzorcyzmów ani nie wzywaj katolickich czy zielonoświątkowych "egzorcystów". Nie wyrzucaj złego ducha na własną rękę! Wraz z resztą rodziny staraj się pomagać tej osobie tak, by nie wyrządziła ona żadnej krzywdy ani sobie, ani nikomu innemu. Czuwaj wraz z rodziną, stwórz w domu środowisko prawdziwej, duchowej, interreligijnej czy ponadwyznaniowej wiary i pobożności. Ogranicz dostęp do zła - do osób mających zły wpływ, księży, przedmiotów kultu katolickiego, czarnoksięstwa papieskiego, itd. Pamiętaj, że prawdziwy egzorcysta musi znać się na siłach zła z punktu widzenia wielu możliwych systemów religijnych i generalnie nie może używać egzorcyzmów do walki ze swoją religijną konkurencją, np. przeciw judaizmowi, islamowi, buddyzmowi czy dżainizmowi. Prawdziwy egzorcysta musi wiedzieć, że np. Vaticanus to stary italski demon pochodzenia etruskiego i że jest to wiela siła zła do usunięcia. Katolicki czy chrześcijański egzorcysta może mieć problem z rozpoznawaniem demonów "objawiających", np. w Medjugorie czy Fatimie, ale świecki egzorcysta rozpozna tam działanie złego ducha, wysłanników szatana. W ramach egzorcyzmowania trzeba uważać, aby jednego bóstwa nie wypędzać drugim (np. Muhammada Jezusam czy Jezusa Muhammadem), jak często czynią religijni obłakańcy udający egzorcystów. Trzeba zatem dobrze znać nauki duchowe i mistyczne wielu religii, aby móc swobodnie rozeznawać co jest dobre, a co jest złe i nie ulegać sekciarskiemu obłędowi chrześcijańskiego typu jak watykanizm i jego katoliccy pseudoegzorcyści atakujący pod tym szyldem wszystkie inne religie i wyznania. Prawdziwy egzorcysta musi przykładowo umieć odróżnić uduchawiającą pozytywnie aktywność dawnego świętego króla i mędrca ŚRI RAMA (asceza, medytacja, modlitwa, mantrowanie, kult dewów) od mrocznej aktywności demona RAWANA (picie moczu, ćpanie palenie opium czy marihuany, erotomania i zboczenia). Prawdziwy egzorcysta i terapeuta duchowy musi umieć odróżnić indiańskie zielarstwo (Vilcacora) od indiańskiego satanizmu (ćpanie Ayahuasca). Prawdziwi egzorcyści nie spożywają napojów alkoholowych ani nie palą tytoniu, gdyż substancje te podobnie jak inne narkotyki otwierają człowieka na zniewolenie przez ciemne satanistyczne moce światowego zła. Wino mszalne jest zatem podstępną trucizną dla ciała i duszy, trucizną powodującą, że księża stają się alkoholikami całkowicie oddanymi na służbę szatana, demonów i złych duchów. Jak znaleźć autentycznego egzorcystę w Polsce? Zadzwoń do ośrodków holistycznego uzdrawiania w okolicy i zapytaj o numer telefonu do świeckiego egzorcysty. Ośrodki holistycznego uzdrawiania powinny zwykle posiadać takie informacje i udzielają ich osobom zainteresowanym. Następnie zadzwoń pod podany numer świeckiego egzorcysty. Świecki egzorcysta może zapytać, jaka jest przyczyna Twojego telefonu. Nie wstydź się powiedzieć o tym, dlaczego szukasz pomocy duchowej przeciw niewidzialnym zwykle siłom. Świecki, uniwersalny egzorcysta ustali termin, kiedy odbędzie z Tobą spotkanie, podczas którego postara się zbadać przyczyny złego stanu. Wtedy, jeśli będzie taka konieczność, odprawi egzorcyzmy, zrobi sesję bioterapii czy odmówi specjalne rytualne modlitwy-błogosławieństwa. Egzorcysta świecki nie żąda nachalnie żadnych wielkich pieniędzy, upominków czy innych dowodów wdzięczności. Egzorcyzmy wykonuje się zawsze na pacjencie bezpośrednio, nigdy w praktyce na odleglość, zatem oferty wyegzorcyzmowania "na odległość" należy traktować jako oszustwo czy wyłudzanie pieniędzy, nic więcej. Nie ma taryfy opłat za egzorcyzmowanie i pomoc duchową, zwykle mile widziane są dobrowolne datki, czasem zwrot kosztów dojazdu, jeśli egzorcysta oczyszcza budynek czy mieszkanie. Niektórzy egzorcyści stosują niewielką sugerowaną odpłatność z powodu kosztów utrzymania gabinetu terapii duchowych zgodnie z przepisami prawa podatkowego, ale stawki nie odbiegają od powszechnie przyjętych za prywatną wizytę u dentysty czy innego lekarza. Jeśli słyszymy, że ktoś żąda np. trzy tysiące złotych (podczas gdy minimalna płaca miesięczna to 1300 PLN) za rzekomo egzorcystyczny rytuał, to na pewno jest to biznesowo-katolicki oszust, który otworzył sobie zbójecki biznes pod osłoną jakiegoś zepsutego moralnie księdza czy biskupa diecezjalnego. (Spisane z wykładów Swami Lalitamohan Babadżi dla zainteresowanych egzorcyzmowaniem)
objawy opętania dręczenia lub zniewolenia